Wewnętrzne dziecko: w gabinecie i przed kamerami.
Do Polski dotarła moda na „healing” w formie indywidualnych i grupowych sesji, a łączenie się ze swoim wewnętrznym dzieckiem stało się głównym motywem pop-psychologicznych treści. Nic dziwnego. Metafora ładna, prosta, zdaje się do każdego trafiać. No i najważniejsze: wywołuje emocje a to o nie w sprzedawaniu przecież chodzi. Nie jest to jednak żadna sztuka. Doprowadzić do płaczu może jedno dobrze postawione pytanie, a uruchomienie wyobraźni może wstrząsnąć człowiekiem. Sednem prawdziwej psychoterapii nie jest jednak sama reakcja emocjonalna a nauka regulacji oraz przebudowanie tej części psychiki, która sprawia, że emocje pojawiają się nieadekwatnie często lub intensywnie.
Tryby nasze powszednie.
Wewnętrzne dziecko jest powszechną metaforą stanu, w którym doświadczamy silnych emocji i sklejonych z nimi, niepomocnych myśli. W reakcji na sytuację, której doświadczasz mogą aktywować się Twoje negatywne przekonania kluczowe (schematy) czyli to, czego nauczyłeś się myśleć o sobie w toku życiowych, szczególnie dziecięcych, doświadczeń. Schematy są częścią Ciebie i wiążą się z uruchomieniem trybów – sposobów reagowania. Aaron Beck opisał tryb jako zintegrowaną sieć procesów: poznawczych, emocjonalnych, motywacyjnych i behawioralnych. Tryb odpowiedzialny jest skolei za zintegrowaną odpowiedź w reakcji na wyzwania. Podobnie do Becka tryb opisuje Jeffrey Young: „(…) chwilowa emocjonalna, poznawcza i behawioralna odpowiedź – reakcja na aktywizację schematu. W przeciwieństwie do schematu, który bardziej przypomina cechę, tryb oddaje stan osoby w danym momencie (…)” (Popiel, Pragłowska 2022, za Arntz i in., 2021). W klasycznym CBT możemy sami dosyć swobodnie opisywać tryby. W terapii schematu Young dokonał szczegółowego rozróżnienia na np. tryby wewnętrznego dziecka, krytyka czy obrońcy a także tryb zdrowego dorosłego. Dawniej popularne było określenie trybów rodzicielskich np. „karzącego rodzica”. Obecnie, wg mnie słusznie, odchodzimy od nawiązań do rodziców i zamiast tego używamy pojęcia np. wewnętrznego krytyka. W praktyce aktywizacja niepomocnego schematu oraz trybu wygląda to tak, że nagle doświadczasz złożonej reakcji: myśli, emocji i impulsów do konkretnych zachowań. Twoja reakcja może nie mieć dla Ciebie wielkiego sensu w kontekście teraźniejszości. Jednak na pewno nabierze go w momencie, kiedy popatrzysz na nią przez pryzmat swoich doświadczeń. Autorzy różnych koncepcji są zgodni, że jako ludzie możemy błyskawicznie przełączać się z jednego trybu w drugi.
Techniki doświadczeniowe w służbie zmiany poznawczej.
Po co nam wewnętrzne dziecko, skoro dokładnie to samo opisywaliśmy „kajzerką”? Aby schemat został przebudowany musi najpierw zostać aktywowany (stopień pobudzenia emocjonalnego podpowiada nam czy tak się stało). Niektórzy, z różnych powodów bardzo szybko doświadczają aktywizacji przekonań w trakcie sesji – nawet zwykła rozmowa o nich może to spowodować. Inni odwrotnie.
Dobór odpowiednich technik jest ważny: jeśli na sesji emocje są zbyt słabe – nie dochodzi do aktywizacji schematów i niemożliwa jest ich przebudowa. Jeśli emocje są zbyt intensywne – „odpinają” nam racjonalne myślenie i człowiek kręci się w kółko. W gabinecie dążymy do utrzymania optymalnego napięcia emocjonalnego. Możemy nawet mierzyć go na skali i na bieżąco monitorować. I tutaj właśnie niezwykle przydatna staje się metafora wewnętrznego dziecka, która sama w sobie wywołuje emocje. A jeśli wykorzystamy ją w formie technik doświadczeniowych – np. wyobrażeń czy odgrywania ról – możemy u niektórych osób pacjenckich osiągnąć ten poziom pobudzenia emocjonalnego, który nie był dostępny w inny sposób. Wyobrażeniowa opieka nad wewnętrznym dzieckiem jest potężnym narzędziem terapeutycznym. W procesie uczysz się także tego, jak w przyszłości samodzielnie, wyobrażeniowo możesz się sobą zaopiekować. Pozostając w metaforze: im częściej w trudnych momentach będziesz opiekować się swoim wewnętrznym dzieckiem, tym większa szansa, że w kolejnych pozostanie spokojne – bo pomimo doświadczania trudnych emocji będzie też wiedziało, że jest bezpieczne.
Wracając do fachowej terminologii: dezaktywacja schematów negatywnych i rozbudowanie schematów pozytywnych sprawi, że kłopotliwe tryby nie będą uruchamiały się tak często i tak intensywnie.
Proces nie pokaz.
Czemu w takim razie, jako osoby z branży, sapiemy i wzdychamy na uzdrowicieli? Ano właśnie dlatego, że to potężna metoda terapeutyczna, która może narobić szkód, jeśli nie będzie stosowana przez specjalistów. To, że może nie zadziałać, to jeszcze nie wielki problem. Boję się natomiast tego, że guru przemawiający ze scen uruchamiają emocje w publiczności, nie dając im żadnych sposobów na poradzenie sobie i poznawczą obróbkę tego doświadczenia. W gabinecie wkładam 150% uważności w indywidualny proces: obserwuję, pytam, używam skal dyskomfortu, uczę osoby pacjenckie technik ugruntowujących, po zakończonym doświadczeniu nadajemy znaczenie temu, co się wydarzyło. No i pozostaję dostępna dla osoby, również po zakończonej sesji. Praca z wewnętrznym dzieckiem to element przemyślanego, zaplanowanego i bezpiecznego procesu, nie pokaz charyzmy i błyskotliwości.
Literatura:
Arntz, A., & Jacob, G. (2021). Terapia schematów w praktyce: Praca z trybami schematów (M. Cierpisz, Tłum.). Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
Beck, A. T., Grant, P., Inverso, E., Brinen, A. P., & Perivoliotis, D. (2020). Recovery-oriented cognitive therapy for serious mental health conditions. Guilford Press.
Beck, J. S. (2012). Terapia poznawczo-behawioralna: Podstawy i zagadnienia szczegółowe (M. Cierpisz & R. Andruszko, Tłum.). Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Hestbech, A. M. (2017). Reclaiming the inner child in cognitive-behavioral therapy: The complementary model of the personality. American Journal of Psychotherapy, 71(1), 1–8. https://doi.org/10.1176/appi.psychotherapy.20180001
Popiel, A., & Pragłowska, E. (2022). Psychoterapia poznawczo-behawioralna: Teoria i praktyka. Wydawnictwo Naukowe PWN.
