
Jeśli tak jak mnie na hasło „surowce” przychodzą Ci do głowy jedynie „siano, owca, cegła” wraz z dźwiękiem rzucania kości, to bardzo możliwe, że przyda Ci się dodatkowa dawka wiedzy w tym obszarze.
Z pomocą przychodzi tutaj Ed Conway. Jego „Skarby Ziemi” utrzymały moją uwagę nieprzerwanie przez kilka wieczorów z rzędu, pomimo tego, że geografia to był mój szkolny koszmar.
Autor wyrusza w podróż po całym świecie, poznając sekrety wydobywania i przetwarzania sześciu podstawowych surowców, z których zbudowany jest świat. Piasek, żelazo, sól, ropa naftowa, miedź i lit. To właśnie one odegrały kluczową rolę w naszej przeszłości i zadecydują o przyszłości.
Dowiecie się z książki m.in. dlaczego dochodzi do kradzieży piasku. Czego potrzeba do stworzenia Waszej baterii w telefonie. Oraz kim był Jan Czochralski i na czym polega fascynujący “proces Czochralskiego”.
Skarby ziemi to pozycja idealna dla każdego, kto szuka rozrywki niezobowiązującej, a jednocześnie odżywiającej synapsy. Lektura pozwala zmienić perspektywę na wielu płaszczyznach – fascynuje, rozbudza ciekawość i skłania do zadawania pytań oraz poszukiwania odpowiedzi na jedno z nich: „Ile tak naprawdę kosztują Ziemię nasze istnienie i rozwój?”. Wszystko to nie w klimacie napędzania lęku i katastrofizacji, lecz pobudzania do odpowiedzialności, refleksji i uważności na to, co nas otacza.
Ed Conway pomoże Wam zarządzać swoją uwagą i skieruje ją na elementy, o których istnieniu nie mieliście pojęcia. I zrobi to w takim stylu, że nawet nie zorientujecie się, kiedy temat być może zupełnie Wam obcy stanie się na kilkanaście godzin lektury ulubionym. Czy gwarantuję taki efekt? No nie. Ale jestem gotowa się założyć, że osoby ciekawe świata z przyjemnością zanurzą się w tej książce.
Klasycznie już zachęcam do poszukiwania witalności nie w dziesiątym z kolei poradniku czy warsztacie, ale w codzienności. A w ramach odpoczynku poznawczego – zamiast „odmóżdżaczy” – wybierajcie książki, które po prostu opowiadają ciekawe historie w lekkostrawnym stylu. Pamiętaj, że po lekturze nie czeka na Ciebie sprawdzian – nie musisz wszystkiego kodować ani zdobywać kolejnej specjalizacji. Czytaj i zaciekawiaj się. Tak po prostu, nawet jeśli szczegóły z czasem będą ulatywać.
Dziękuję wydawnictwu Szczeliny za możliwość wybrania książki do biblioteczki kliniki uzdrowiska „Wysowa nad Parkiem”. Takie współprace to czysta przyjemność.
Ps. Zajrzyjcie na stronę wydawnictwa: https://www.szczeliny.pl
Ja wybrałam już kolejne pozycje do przeczytania! Zdjęcia moich wyborów poniżej.





Autorka tekstu: Monika Uchacz
