Przekonania na temat emocji formułują się na wczesnych etapach życia niekoniecznie przez to, że rodzice wprost coś o tych emocjach mówią (w końcu rodzice osób w moim wieku i starszych najpewniej nie zająknęli się o nich ani słowem 😉 ale na podstawie obserwacji otoczenia i wyciągania wniosków. Jeśli dziecko obserwuje rodzica, który w emocjach staje się bezradny, nadmiernie płaczliwy i wybuchowy to dostaje wyraźny sygnał, że emocje są za trudne, nie do zniesienia, niebezpieczne a rzecz tak naturalna jak płacz staje się zapowiedzią kłopotów. Jeśli dziecko obserwuje rodzica który w złości krzyczy i staje się agresywny to zupełnie bezpieczna emocja zlepia mu się z niebezpiecznym zachowaniem i przekroczeniem granic. Jeśli dziecko obserwuje rodziców którzy za wszelką cenę unikają dyskomfortu emocjonalnego nadmiernie pocieszając, zabezpieczając, zmieniając temat, rozwiązując problemy, nie ma szans nauczyć się że emocje choć nieprzyjemne mijają i nie trzeba się przed nimi zabezpieczać na milion różnych sposobów.
Nieadaptacyjne przekonania o emocjach łączą wielu ludzi doświadczających trudności psychicznych, bez względu na diagnozę.
Jakie sygnały o emocjach Ty dostawał_ś?
📖 do poczytania mój absolutnie ulubiony Robert Leahy „nie wierz we wszystko co czujesz”
A dla specjalistów „regulacja emocji w psychoterapii” tego samego autora ❤️
‼️ jeśli zmagasz się z dysregulacja emocji pamiętaj, że jedynie praca pod opieką specjalisty daje gwarancję bezpieczeństwa. Najprostsze ćwiczenia niedostosowane do Twojej sytuacji mogą być dla Ciebie nadmiernie obciążające
‼️ ćwiczenia zaproponowane w poście będą wywoływały mniejszą lub większą, a najpewniej falująca, nieprzyjemność! Ich celem nie jest samoukojenie a wyćwiczenie postawy nieoceniającej uważności, tak ważnej na drodze zmiany
emocjonalnej









